Co Cię tam czeka?
Góry Sowie są niesłusznie pomijane na rzecz Karkonoszy - a oferują dokładnie to, czego szukasz na pierwszą trasę z dzieckiem: krótko, bez tłumów, z konkretnym celem (wieża widokowa). Szlak czerwony z Sokolca prowadzi przez las bukowy - jeden z najpiękniejszych w Sudetach, zwłaszcza w połowie października gdy buki żółkną.
Pierwsze 2 km to spokojne podejście dukrem leśnym. Potem skręcamy na ścieżkę leśną, lekkie nachylenie, korzenie i mech - tu nosidło jest niezbędne. Powyżej Schroniska Orzeł (na połowie) ostatnie 800 metrów wzdłuż grzbietu, w lesie świerkowym, ale bez większej ekspozycji.
Na szczycie wieża widokowa Wielka Sowa - kamienna konstrukcja z 1906 roku, niedawno odrestaurowana. Wejście po schodach, można wjechać z dzieckiem w nosidle (uważaj na strop niski na ostatnim piętrze). Z góry panorama Karkonoszy, Czech, w dobre dni również Krakowa. Powrót tą samą drogą.
Główna zaleta vs Karkonosze: brak tłumów. Nawet w sezonie sierpień-wrzesień na szczycie spotkasz 10-20 osób, nie 300. Idealne dla rodzin, które chcą uniknąć "kolejki na szczyt".
Dlaczego z nosidłem?
Góry Sowie mają więcej korzeni i kamieni niż Ślęża - wózek zostaje w samochodzie. 3,5 godziny to też więcej niż dziecko chce iść samo (nawet 3-latek). Wieża widokowa wymaga wejścia po schodach z dzieckiem - nosidło zostawia ręce wolne do trzymania poręczy. Osprey Poco Plus z regulowanym stelażem dobry dla par, które dzielą trasę.